Człowiek karmi 80 zabłąkanych psów dziennie, ponieważ nie może stanąć, aby zobaczyć je w niebezpieczeństwie

Człowiek karmi 80 zabłąkanych psów dziennie, ponieważ nie może stanąć, aby zobaczyć je w niebezpieczeństwie

Olivia Hoover

Olivia Hoover | Redaktor Naczelny | E-mail

Pięć lat temu bardzo źle zarażony i niedożywiony pies-matka podszedł do restauracji Michaela Bainesa. Mieszkający w Szkocji dziewięcioletni mieszkaniec Szkocji otaczał setki zabłąkanych ludzi, ale tego dnia i każdego następnego dnia zaczął ją karmić.

"I tak się wszystko zaczęło", powiedział Newsner. "A potem po prostu kontynuowano. Po prostu nie mogłem znieść widoku psów w niebezpieczeństwie. "

Baines karmi w Tajlandii około 80 psów ulicznych dziennie z mieszanką suchej karmy dla psów, białego ryżu, gotowanej na parze ryby, kurczaka, oliwy i domowego bulionu. Przerwanie trzy razy dziennie, aby przynieść im jedzenie, to nie mała robota, a koszt jego bezinteresowności wynosi około 1000 dolarów miesięcznie.

Często Baines jest częściowo finansowany z darowizn od osób w Stanach Zjednoczonych, Szwecji, Tajlandii i Australii, ale nadal płaci się trochę z kieszeni. On mówi:

Przekazuję je codziennie do iz pracy, podczas gdy ja chodzę po własnych psach, które również były psami ulicznymi. Po prostu nie mogę na nie patrzeć i nic nie robić.

Z pewnością nie jest to łatwa do przełknięcia pigułka. Baines ma o wiele więcej zwolenników niż ci, którzy są przeciwni temu, co robi, ale "są bardzo, bardzo nieliczni". Przypomina nam, że to nie psy, ale ludzie, którzy nie są odpowiedzialni - i nie weź pełną odpowiedzialność za - psy, które posiadają.

Wiele kupuje szczenięta, ponieważ są urocze, ale porzucają je, gdy stają się "zbyt duże" lub nie są już potrzebne. Zwierzęta te nie są spryskane ani wykastrowane, a więc problem przeludnienia jest jeszcze bardziej urażony przez szczenięta często na ulicach.

Myślę, że rynki i sklepy sprzedające szczenięta powinny zostać całkowicie zamknięte. Ludzie, którzy chcą psa, powinni udać się na ulicę lub do schroniska. Mam bandę, która potrzebuje domu - i te psy są darmowe.

W okresie od przyjazdu matki do swojej restauracji Baines pomógł sterylizować 100 psom, a około 40-50 znalazło kochające domy. Ma nadzieję, że pobliskie obszary będą w końcu oferować bezpłatne procedury typu "spay" i "nijaki" i czynią więcej, niż są dla nich, ale są po prostu zbyt drogie.

Wciąż trzyma w swoim samochodzie duży pojemnik z jedzeniem przez cały czas, na wypadek, gdyby zobaczył psa, który wędrował obok.

Jest to miła "praca", ale czasami bardzo emocjonalna i frustrująca, jak widzisz wiele psów, które są [sic] w bardzo złym stanie. Robię to z mojego serca, a zapłata ma na celu poznanie tych uroczych psów i odczucie ich miłości. To bezcenne i warte zachodu.

I dodaje: "Nawet jeśli nie mogę ich wszystkich uratować, myślę: dla tego jedynego psa, któremu pomogłem - zrobiłem [zmianę]".

Poznaj Michaela, człowieka, który ratuje psy. 14 lat temu Michael J. Baines opuścił dom, aby wyjechać do Tajlandii i pracować w restauracji. Pewnego dnia w pracy przyszedł pies uliczny. Miała tylko szczenięta, była bardzo zarażona i bardzo chuda. Serce Michaela złamało się, więc zaczął ją karmić każdego dnia. "Tak to się zaczęło ... Po prostu nie mogę znieść widoku psów w niebezpieczeństwie" - mówi Michael.

Wysłany przez Biblię zwierząt w czwartek, 7 kwietnia 2016 r

Pomóż Michaelowi kontynuować opiekę nad zabłąkami Tajlandii, przekazując darowiznę poprzez kampanię GoGetFunding. Możesz także sprawdzić zwiastun jego nadchodzącego filmu dokumentalnego, Człowiek, który ratuje psy.

h / t The Animal Bible / Facebook, opisywany obraz przez człowieka, który ratuje psy / Facebook

Podziel Się Z Przyjaciółmi

Podobne Artykuły

add